Strony

czwartek, 23 lutego 2012

Spaghetti Carbonara Po Irlandzku







Opis:  Spaghetti carbonara po irlandzku to danie bardzo sycące, smaczne, ale niewątpliwie dosyć ciężkie,  szczególnie ze względu na sos i ogólne połączenie wszystkich składników. Sos jest bardzo delikatny w smaku, podobny do sosu beszamelowego z dodatkiem gałki muszkatołowej.
Danie jest proste i szybkie w przygotowaniu.
Szczerze polecam.


Pochodzenie: kuchnia irlandzka; przepis własny (wzorowałam się na przepisie z internetu i pomyśle z pewnej irlandzkiej restauracji)



Składniki:
  • 200-300 g makaronu Spaghetti
  • 2 pojedyncze piersi kurczaka (ok. 240 g)
  • 150 g pieczarek
  • 100 g boczku wędzonego 
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 150 ml pełnotłustego mleka
  • 1 jajko
  • 1 płaska łyżka mąki ziemniaczanej/kukurydzianej
  • 1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól
  • pieprz
  • parmezan do posypania



Przygotowanie:
  1. Ugotować makaron wg instrukcji na opakowaniu.
  2. W czasie gotowania makaronu, pokroić w średnią kostkę kurczaka.
  3. Posolić i popieprzyć lekko.
  4. Rozgrzać tłuszcz na patelni.
  5. Dodać kurczaka.
  6. Boczek pokroić w większą kostkę.
  7. Dodać do kurczaka.
  8. Smażyć wszystko do miękkości.
  9. Między czasie pokroić pieczarki w plastry.
  10. Dodać je na patelnię i smażyć/dusić do  miękkości.
  11. Doprawić pieczarki solą i pieprzem.
  12. Połączyć ze sobą mleko, śmietanę, mąkę oraz jajko.
  13. Wszystko wymieszać na gładką masę.
  14. Wlać na patelnię.
  15. Mieszać cały czas, aż przestanie gęstnieć.
  16. Doprawić solą, pieprzem, gałką muszkatołową.
  17. Wymieszać.
  18. Do gotowego sosu można dodać makaron i starannie wszystko połączyć, ale można również podać makaron polany sosem.
  19. Na koniec posypać startym/"ostruganym" serem.

21 komentarzy:

  1. piękne zdjęcia!
    carbonarę jem niestety baardzo rzadko, ale przepadam za nią niebywale.

    OdpowiedzUsuń
  2. Smakowicie wygląda Twój makaronik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na widok twoich zdjec pociekla mi slinka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj jak się cieszę, że pobudziłam Twoje ślinotoki :)

      Usuń
  4. dla mnie byłoby za ciężkie, choć prezentuje się tak że aż ślinka cieknie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może być nawet ciężkie - wygląda tak bosko, że trudno mu się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie robiłam nigdy carbonary, a zbieram się już od jakiegoś czasu, więc myslę, że warto sobie ten przepis zapisać do zakładek. i nie ważne, że ciężkie, wazne, że CIESZY :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgodzę się, że ważna jest satysfakcja :)

      Usuń
  7. Twoja wersja bardzo mi się podoba, zapisałam i wypróbuję :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przepis się spodobał i mam nadzieję, że będzie smakować.

      Usuń
  8. Można zgłodnieć od samego patrzenia na zdjęcia ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. sos wyszedł bardzo smaczny,tylko jeden warunek trzeba koniecznie spełnić czyli od samego początku mieszać na wolnym ogniu i przestawać ,aż dobrze zgęstnieje inaczej się zważy.Myślę,ze autorka przepisu się ze mna zgodzi.Całe danie jest spoko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zrobiłam dzisiaj taki obiadek, wyszedł przepyszny!!! Tylko dodałam trochę więcej mleka bo bardzo zgęstniał ale to drobiazg:) Polecam wszystkim! Lepsze niż tradycyjne Carbonara:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak smakowało. Ta wersja Carbonary na pewno jest bogatsza w smaku niz ta klasyczna. Pozdrawiam.

      Usuń
  11. Czy jeżeli dodam zamiast śmietany kremówki, kwaśną 18% to również wyjdzie sos?
    Nie przepadam za połączeniem słodkich smaków z mięsem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś na pewno wyjdzie, ale nie będzie to już Carbonarą, ale możesz spróbować z 18-tką do zup i sosów. Co do połączenia słodkich połączeń z mięsem, zapewniam, że sos z dodatkiem śmietany kremówki lub wcześniej wspomnianej nie tworzy żadnych słodkich smaków, lecz delikatnie kremowe, zaś śmietana kwaśna jak sama nazwa wskazuje zakwasi Ci danie i może je popsuć. Pozdrawiam i chętnie przeczytam o rezultatach :)

      Usuń

Zachęcam i z góry dziękuję za podzielenie się swoją opinią i doświadczeniami. Pozdrawiam.